Z historii. W czasach piastowskich Orawa należała do Polski, ale już w średniowieczu przeszła w posiadanie Królestwa Węgierskiego i pozostała komitatem węgierskim do końca I wojny światowej. Przyłączenie 14 wsi Górnej Orawy do Polski nastąpiło w lipcu 1920 roku (mocą uchwały Konferencji Ambasadorów). Historyczne związki regionu z Górnymi Węgrami oraz ludnością słowacką odbiły się na kolorycie kulturowym Górnej Orawy. Na kształtowanie się kultury regionu podstawowy wpływ miała historia zasiedlania Orawy: XV-wieczne (i późniejsze) osadnictwo wołoskie o pasterskiej specyfice gospodarczej oraz rozpoczęta od połowy XVI w. kolonizacja organizowana przez węgierski ród magnacki Turzonów, założycieli „państwa Orawskiego”. Brała w niej udział zarówno ludność etnicznie słowacka, jak i polska, rolnicza, przybywająca głównie z dolin nowotarskiej i żywieckiej (wśród nich było sporo tzw. ludzi luźnych oraz chłopskich zbiegów z innych włości). Ta akcja osadnicza zakończyła się zasadniczo w wieku XVII.

          Gospodarka. Warunki przyrodnicze Górnej Orawy, rozległe torfowiska, mało urodzajna gleba i surowy klimat nie sprzyjały uprawie ziemi. Z podstawowych zbóż chlebowych najwięcej zasiewano owsa (odmiany czarnej), gdzieniegdzie uprawiano żyto, orkisz, trochę jęczmienia, powszechnie sadzono kapustę, bób, groch. Od przełomu XVIII i XIX w. wprowadzano ziemniaki, które wkrótce stały się podstawą wyżywienia ludności. Bardzo ważną uprawą we wsiach Górnej Orawy był len, surowiec na samodziałowe płótna doskonałej jakości, z wyrobu których ten region niegdyś słynął. Z tkactwa, uprawianego tu od czasu zakładania wsi orawskich (XVI wiek), utrzymywało się wiele miejscowych rodzin. Intratnym zajęciem był też dalekosiężny, obwoźny handel płótnem, który był od dawna, w powiązaniu z miejscowym tkactwem, prowadzony przez liczną grupę wyspecjalizowanych plateników (płócienników), docierających do odległych rejonów południowej Europy (np. do Turcji), a także do Egiptu. W XIX wieku na całej Orawie pracowały też wiejskie farbiarnie i drukarnie płócien, wykonujące modne podówczas tłoczeliny (druki na płótnie). Po polskiej stronie pracownie takie istniały w Jabłonce i Orawce, po południowej – najbardziej znana była w Slanicy. Podstawę gospodarki regionu stanowiło jednak pasterstwo owiec i wołów. Na początku XVII w. we wsiach Górnej Orawy wypasano łącznie 24 000 owiec (np. w Jabłonce i Podwilku po 4 000, w Orawce – 2 000). Polany do wypasów były chłopom nadawane lub dzierżawiono je z gruntów dworskich. Sporo miejsc wypasowych było również (nieleganie) pozyskiwanych w lasach przez trzebież. Na południowych stokach Babiej Góry i Policy prowadzono szałaśniczy wypas owiec pod opieką baców, a także wypas stad wołów, prowadzony przez wolarzy. Tradycyjnym zajęciem Górali Orawskich, głównie na własne potrzeby, było ręczne pozyskiwanie torfu z tzw. puścizn (torfowisk wysokich). Torf służył jako podstawowy materiał opałowy, a także jako nawóz na pola uprawne.

          Budownictwo. W tradycyjnym budownictwie drewnianym u Górali Orawskich dominowała chałupa szerokofrontowa, z amfiladowo usytuowaną izbą białą (mieszkalną), izbą czarną (kuchnią) i sienią. Pod białą izbą zwykle umieszczano piwniczkę z kamienia. Budynki gospodarcze stawiano oddzielnie. Chałupy, budowane z półokrąglaków, miały konstrukcje zrębową z węgłami na rybi ogon. Dachy, o konstrukcji krokwiowej, w starym budownictwie najczęściej były czterospadowe, trójspadowe (przy wyżce), przyczółkowe, później dwuspadowe z okapem szczytowym; kryto je słomą i gontem (starsze domy) lub samym gontem. Chałupy orawskie miewały ozdobne detale: półokrągłe górą drzwi z mieczami i kołkowanym obramowaniem czy pół stożkowe koszyczki gontowe z ozdobnymi sterczynami, umieszczane przy zwieńczeniu szczytów dachu.

          Budownictwo orawskie szczególnie zasłynęło z oryginalnego typu domu, którego rozwój poszedł również w pionie. Była to tzw. chałupa z wyżką, czyli zrębową komorą o funkcji spichlerza, umieszczoną na pięterku, nad izbą. Wejście do niej było bądź tylko od wewnątrz (niekiedy ukryte), bądź również z zewnątrz, drabiną prowadzącą na tzw. przedwysce – galeryjkę z balustradą, biegnącą od frontu chałupy wzdłuż dachu, który miał wówczas skróconą połać. Ciekawym elementem tradycyjnego budownictwa orawskiego były również drewniane, wolno stojące dzwonnice loretańskie. Umieszczane w nich dzwony, specjalnie poświęcane, miały za zadanie odpędzanie znad wsi groźnych chmur burzowych. Zwyczaj stawiania tych dzwonnic utrzymał się do pierwszych dekad XX wieku. Niektóre z nich zachowały się do współczesności.

          Charakterystycznym elementem, wzbogacającym krajobraz Górnej Orawy były (i miejscami są do dziś) XVIII i XIX-wieczne kamienne kapliczki i figury tzw. białopotockie, wykonywane przez rzeźbiarzy ze słynnego kamieniarskiego ośrodka w Białym Potoku na słowackiej Orawie. Rzeźbione w stylu ludowego baroku i rokoka, polichromowane, są cennymi zabytkami ziemi orawskiej.

          Tradycyjny strój orawski, wywodzący się z dawnych ubiorów karpackich, zachował długo archaiczne kroje, w jego zdobnictwie widoczne były silne wpływy węgierskie, a po zamknięciu granicy w Karpatach – podhalańskie. Największy rozkwit stroju orawskiego miał miejsce w II połowie XIX wieku.

          Męskie koszule z lnianego płótna miały archaiczny krój (bez szwu na ramionach), wąską oszewkę przy szyi i długie, luźne u dołu rękawy. Koszule były niegdyś krótkie, sięgające ledwie do pasa (według tradycji – mierzone wysokością okna w izbie). Pasterze (jeszcze u schyłku XIX wieku) nosili koszule wałaskie, w których z jednego płatu płótna była górna część stanu i szerokie, sięgające do łokci rękawy, a dół doszywano. Impregnowano je ponoć w owczym łoju, a podczas prac serowarskich na szałasie rękawy wiązano na plecach. Sukienne portki z białego sukna wałaskiego miały typowy krój spodni karpackich, z dość wąskimi nogawicami niezszytymi dołem do końca i dwoma przyporami z przodu. Pierwotnie były skromnie zdobione na dole nogawic i wokół przyporów czarną wypustką (portki starodawne), z czasem poniżej przyporów rozwinęły się efektowne, wite, pętlicowe parzenice, naszywane z czarnej taśmy lub wełnianego sznurka, podobne jak na Dolnej Orawie. Były one najpowszechniejszą dekoracją (choć bywały też inne). Paski przytrzymujące spodnie, wąskie i długie, nabijano mosiężnymi guzikami; z wierzchu luźniej je popuszczano. Młodzi mężczyźni, głównie pasterze, używali też szerszych opasków, zapinanych na trzy klamry, zdobionych geometrycznym tłoczeniem. Latem do pracy, a zimą jako bieliznę spodnią, noszono też proste, płócienne gacie. W końcu XIX w. do męskiego stroju świątecznego doszła czarna kamizelka z fabrycznego sukna (pruclik, prucnik), krótka, luźna, pierwotnie z dwoma rzędami srebrnych, filigranowych guzów, później – z wykładanymi klapami i białymi, porcelanowymi guzikami. Dawnym świątecznym ubiorem wierzchnim bogatych gazdów była ciemna gunia z domowego sukna, o archaicznym kroju, sięgająca do połowy ud. Na wysokiej stójce i przy krawędziach przednich zdobił ją wielobarwny haft roślinno-geometryczny wykonany włóczką. Zastąpiły ją od początku XX w. krótkie cuski, zawiązywane na wełniane sznurki. Zimą zamożni gazdowie nosili charakterystyczne, poszerzane dołem kożuchy orawczańskie (szyte przez kuśnierzy z Orawki), brązowe, lamowane szerokimi, ozdobnie wycinanymi aplikacjami z białej skórki. Tradycyjnym nakryciem głowy był czarny, filcowy kapelusz z szerokim, lekko podwiniętym rondem i wysoką, kopulastą główką, obwiedzioną niegdyś paskiem skóry lub mosiężnym łańcuszkiem. Kawalerowie zdobili kapelusze kramskimi piórkami – marszczonymi rozetkami ze wstążki (rojtami) przystrojonymi błyskotkami z drucików, kupowanymi na Dolnej Orawie. Nowsze kapelusze upodobniły się do podhalańskich (z muszelkami na czerwonym pasku). Powszechnym obuwiem były kierpce; zamożni mężczyźni nosili skórzane buty z cholewkami o podwyższonej linii przedniej krawędzi oraz harmonijką w kostce.

          W starym orawskim stroju kobiecym przeważały niegdyś lniane płótna. Biała koszula miała przy szyi oszewkę z marszczoną falbanką (rojtem), rękawy, długie lub tylko do łokcia, były podobnie wykończone. Rojty do świątecznego stroju robiono szydełkiem. W końcu XIX w. na przeguby dłoni zakładano niekiedy zapiąstki w kolorowe paski, robione na drutach. Spódnice – suknie, szerokie, suto marszczone i długie, szyto niegdyś z niebarwionych płócien, później – z ręcznie barwionych i drukowanych tłoczelin w ciemnym kolorze (granat, indygo) z drobnymi, najczęściej białymi wzorami. Zamawiano je najchętniej w słowackiej Slanicy. Z czasem zastąpiły je suknie z kupnych perkali, wełenek, tybetów. Spódnice ślubne, zwane fartuchami szyto z białej, cieniutkiej materii fabrycznej, przypominającej dawne tkaniny rąbkowe. Pod suknię zakładano płócienne spodniki, a jej wierzch przykrywano suto marszczoną zapaśnicą z cienkiego płótna białego lub czarnego. Dziewczęta i młode mężatki na koszulę zakładały gorset – prucnik z wełenki (gładkiej lub wzorzystej), zachodzący wysoko pod szyję, z doszytą od talii dość szeroką, marszczoną falbaną. Zapinany był na ozdobne guziczki i zdobiony czarną wełnianą taśmą. Kobiety dojrzałe i starsze nosiły letace (jupki), czyli kaftaniki z wełnianych tkanin, dopasowane do figury, z długimi rękawami z mankietem, zapinane na guziczki. Zimą noszono ocieplane sukienne kurtki kacabajki zapinane na metalowe guzy, a bogate gaździny chodziły też w orawczańskich kożuchach, podobnych jak męskie. Dawnym wierzchnim przyodziewkiem kobiecym były płócienne, duże płachty łoktuse, do świątecznego stroju z haftowanymi ząbkami lub koronką na krawędziach, zastąpione po I wojnie światowej fabrycznymi, wełnianymi chustami. Mężatki przykrywały włosy czepkami, zakładając na wierzch rozmaite chusteczki, wiązane pod brodą. Od święta noszono niegdyś płytkie, siatkowe czepki plecione techniką filet, z ręcznie haftowanym białym deseniem; wokół twarzy ozdabiała je siatkowa falbanka. Wyrabiano je w Zubercu i Białym Potoku po słowackiej stronie. Panny chodziły z odkrytą głową, włosy plotły w warkocze, w które wplatały kolorowe wstążki, najchętniej białe, różowe i czerwone. Jako ozdobę stroju noszono korale; najbogatsze kobiety kupowały jedną lub dwie nitki drogich „prawdziwych” korali (z koralowca), uboższe nosiły szklane paciorki, często żółte, imitujące bursztyn.

 

Maria Brylak-Załuska

 

Wykorzystana literatura:

Kultura ludowa Górali Orawskich, praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Janickiej-Krzywdy, Kraków 2011. Artykuły w tejże pracy: Piotr Krzywda, Charakterystyka geograficzno-historyczna obszaru zamieszkiwanego przez Górali Orawskich, Marian Długosz, Rolnictwo i hodowla przyzagrodowa, Grzegorz Graff, Pasterstwo i gospodarka hodowlana, Marek Grabski, Tradycyjne budownictwo ludowe, Urszula Janicka-Krzywda, Strój orawski; Edyta Starek, Strój orawski, Atlas Polskich Strojów Ludowych, z. 11, Wrocław 1966;