Budownictwo ludowe Podhala jest dobrym przykładem przystosowania się człowieka do trudnych warunków środowiska naturalnego, w którym przyszło mu żyć. Obserwować to można między innymi w wyborze budulca, sposobie konstruowania ścian i dachów, czy orientowaniu budynków wchodzących w skład zagród.

            Materiałem budowlanym wykorzystywanym powszechnie do wznoszenia domów mieszkalnych oraz budynków gospodarczych było drewno świerkowe. Łatwo dostępne, charakteryzujące się jasną barwą, posiadające dużą odporność na działanie szkodników i grzybów. Rzadki, ale wart odnotowania jest również fakt istnienia w rejonie Czarnego Dunajca budynków murowanych, wykonanych z cegły miejscowego wyrobu.

Ściany budynków drewnianych wznoszono z przepołowionych wzdłuż rdzenia belek, zwanych płazami. Górale chętnie używali do budowy domów jak najgrubszych drzew – w takim wypadku na zrąb chałupy starczała ich niewielka ilość. Do wznoszenia budynków inwentarskich wykorzystywano świerkowe okrąglaki. Sporadycznie zdarzały się szopy zbudowane z kamienia.

            Chałupy stawiano na peckach – płaskich kamieniach ułożonych w narożach, czyli węgłach chałupy. Na nich spoczywały belki podwalinowe, na które, o ile było to możliwe, przeznaczano drewno dębowe. Niekiedy, najczęściej dla zniwelowania nierówności terenu, wykonywano kamienną podmurówkę.

            Przy wznoszeniu ścian stosowano konstrukcję wieńcową polegającą na ułożeniu kłód drewna jednej na drugiej i połączeniu ich w węgłach przy pomocy specjalnych nacięć. Bale pomiędzy sobą łączono teblami – klockami, które zabezpieczały przed wypaczeniem się poszczególnych płazów i czyniły konstrukcję sztywniejszą. Szpary pomiędzy drewnianymi kłodami wypełniano mchem, zbieranym na podmokłych terenach zwanych borami. Z czasem mech zastąpiono wiórami drewna świerkowego.

W budownictwie podhalańskim rzadko stosowano konstrukcję słupową,

polegającą na wpuszczaniu w pionowe słupy poprzecznych belek zrębu stawianego pomieszczenia. Wykorzystywano ją niekiedy przy wznoszeniu zabudowań gospodarczych, a także gdy zaszła potrzeba dostawienia kolejnych pomieszczeń do budynku mieszkalnego. Słupy stosowano również przy konstruowaniu okien i drzwi, wprawiając je w gniazda wycięte odpowiednio w belce parapetu i progu, a nadproża łączono z nimi najczęściej wiązaniem na rać. Biorąc pod uwagę pracę drewna reagującego na zmiany temperatur, w ocapach okiennych – belkach obejmujących futryny od dołu i góry, często pozostawiono półokrągłe wypusty – rodzaj uszu, zabezpieczające konstrukcję przed wypadaniem.

W okna wprawiano szyby, a czasem, z powodu wysokich kosztów tego surowca, wysuszone błony z pęcherzy bydlęcych. Niekiedy, dla zabezpieczenia domostwa, wstawiano w otwory okienne żelazne kraty, od wewnątrz osłaniając je drewnianymi okiennicami przesuwanymi na drewnianych szynach.

            Cechą charakterystyczną chałupy góralskiej była niezależność wzajemna obu izb połączonych jedynie wspólnym dachem. Przestrzeń pomiędzy nimi zamykano dopiero po całkowitym wzniesieniu domu tworząc w ten sposób sień. Ułatwiało to góralom przy podziałach majątku przenoszenie poszczególnych pomieszczeń w inne miejsce.

            Dachy budynków były dwuspadowe o konstrukcji krokwiowej, półszczytowe, z bardzo szeroką strzechą chroniącą zrąb chałupy przed zamakaniem i tworzącą zadaszony trakt umożliwiający przejście z chałupy do zabudowań gospodarczych. Taką formę dachu, charakteryzującą się załamaniem połaci dachowej w jej dolnej części, uzyskiwano poprzez połączenie krokwi z rysiami (wysuniętymi poza zrąb chałupy belkami stropowymi) przy pomocy belek zwanych krośtychami.

Dachy kryto gontami świerkowymi, łupanymi wzdłuż słojów i układanymi podwójnie – na dubelt. Dawniej najtrwalsze gonty wykonywane były z drewna świerków rosnących wysoko w górach, odznaczających się dużą gęstością słojów. W bogatszych domach gonty układano na całej połaci dachu, bądź tylko w górnej jego części, dolną kryjąc deskami – dranicami. Poszycie dachu wykonane całkowicie z dranic występowało najczęściej w budynkach gospodarczych bądź w ubogich domach.

Niekiedy, choć bardzo rzadko, do pokrycia dachu używano słomy żytniej, łącząc ją również z deskami, bądź gontami. Takie dachy występowały jedynie na obszarze Kotliny Orawsko-Nowotarskiej, gdzie ze względu na lepsze warunki glebowe uprawiano żyto.

Proporcje dachu każdej chałupy podhalańskiej, jego wysokość, stromizna, szerokie okapy były wynikiem obserwacji, kalkulacji i doświadczenia góralskich cieśli. Skonstruowany przez nich dach, zabezpieczał chatę przed uderzeniami huraganowych wiatrów, umożliwiał szybkie ściekanie wody i chronił przed zaleganiem śniegu.

            Chałupa góralska posiadała szereg ozdobnych elementów. Były to między innymi obijane deskami szczyty dachu, pazdury – drewniane, rzeźbione sterczyny wieńczące oba końce kalenicy, wykończone ostrymi zębami końce górnego i dolnego rzędu gontów, a także rysie – ozdobnie profilowane końce belek stropowych wystających poza węgły domu.

Największą ozdobę góralskiego domostwa stanowiły odrzwia zbudowane z potężnych słupów, posiadające często w górnej części łukowaty kształt, uzyskany przez zastosowanie drewnianych zastrzałów zwanych psami. Dodatkowo nabijano je wzorzyście drewnianymi kołkami. Niejednokrotnie uwagę zwracały również drzwi, których płaszczyznę wypełniały ozdobnie wprawione deski.

            Na Podhalu występowało kilka rodzajów budynków mieszkalnych, różniących się między sobą ilością pomieszczeń, ich położeniem względem siebie, rzadziej sposobem usytuowania wejścia. Najczęstszym czynnikiem determinującym ich wygląd był stopień zamożności gospodarzy.

Najubożsi zamieszkiwali domy jednoizbowe z sienią i komorą dostawioną bądź wydzieloną z przestrzeni izby. Wejście do nich sytuowano w ścianie dłuższej, sporadycznie w ścianie szczytowej.

Najczęściej występującym na Podhalu był dom dwuizbowy (czarna i biała izba), z wejściem w ścianie wzdłużnej (szerokofrontowy) i sienią usytuowaną centralnie. Jedna z izb domostwa (najczęściej biała) sąsiadowała z komorą, ponad którą lokowano tzw. wyskę. Taki typ domostw należał zwykle do średniozamożnych gospodarzy.

Rzadko spotykanym na Podhalu budynkiem mieszkalnym był wspominany już dom murowany, należący do zamożnych gospodarzy, od swego charakteru i miejsca występowania określany dworkiem czarnodunajeckim. Dom ten był na ogół dwuizbowy, z centralnie umieszczoną sienią i kolumienkowym gankiem. W drugim trakcie takiego domostwa znajdowały się zazwyczaj dwie komory.

            Pomieszczenia budynków mieszkalnych pełniły różnorodne funkcje. Wejście do domu prowadziło przez sień. Jej jedynym oświetleniem był niewielki otwór wycięty w belce nad drzwiami. Jeszcze w połowie XIX w. podłogę w sieni, a także w sąsiadującej z nią czarnej izbie stanowiło gliniane klepisko, niekiedy wyłożone płaskimi kamieniami – skrzyzolami, z czasem zastąpione przez drewniane deski – forzty.

Sień w chałupie góralskiej pełniła kilka funkcji. Przede wszystkim stanowiła podstawowy ciąg komunikacyjny domostwa. Z niej wchodziło się do izb czarnej i białej, po drabinie na strych, a jeśli dom był dwutraktowy to również do pomieszczeń znajdujących się za izbami. W niej wykonywano niektóre czynności gospodarcze, jak na przykład rąbanie drewna, czy mielenie na ręcznym młynku ziarna, najczęściej owsa, na codzienne potrzeby. Tu niekiedy znajdował się komin odprowadzający dym ze znajdujących się w izbach pieców, we wnętrzu którego gotowano, ustawiając garnki na żelaznych rusztach. W ubogich zagrodach, gdzie pod jednym dachem znajdowały się pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze, sień pełniła również funkcję boiska na którym młócono zboże. Była też składem przedmiotów potrzebnych na co dzień w gospodarstwie.

            Na lewo od sieni znajdowała się czarna izba – pomieszczenie wielofunkcyjne, w którym rodzina góralska spędzała najwięcej czasu. Powodem, dla którego właśnie tu skupiało się życie był stojący tam piec – ognisko domowe – często jedyny w całej chałupie. Stał on zawsze przy drzwiach wejściowych, po ich prawej bądź lewej stronie.

Nazwa pomieszczenia – czarna izba – odnosi się do czasów gdy piece miały otwarte paleniska. Ogień płonął na nalepie, a podczas gotowania garnki ustawiano na żelaznych rusztach. Nie posiadały one przewodów kominowych, a dym odprowadzano na strych uchylając na krótką chwilę otwór w stropie. Sadza osiadała na ścianach tworząc na nich ciemną warstwę.

Pod koniec XIX w. w izbach czarnych zaczęły pojawiać się piece składające się z kuchni do gotowania nakrytej blachą pod którą znajdowało się palenisko, umieszczonego nad nią okapu do odprowadzania pary i dymu oraz pieca grzewczego – kahla. Piec grzewczy połączony był z kuchnią systemem kanałów. Spaliny przechodzące przez nie nagrzewały ściany pieca. Przy pomocy specjalnych zasuw można było kahel wyłączyć, co dawało możliwość gotowania latem bez dodatkowego grzania izby. Nad piecem, pod powałą, wzdłuż ściany znajdowała się nieraz belka – polenie – na której suszono drewno na opał.

            Największą ozdobą izby był sosrąb – prostokątna w przekroju belka biegnąca pod powałą przez całą długość izby, pełniąca konstrukcyjną funkcję, polegającą na usztywnieniu powały. Na jego licowej oraz spodniej części znajdowała się wycinana techniką snycerską rozeta i inne motywy zdobnicze, często również data budowy budynku, nazwiska cieśli lub właściciela, czasem fragment modlitwy z prośbą o błogosławieństwo dla domu. Zdarzało się, że jego górna, trudno dostępna krawędź miała wyciętą skrytkę zamykaną ściśle dopasowanym wieczkiem, w której chowano cenne przedmioty jak korale, czy pieniądze. Sosręby szczególnie okazałe, bogato zdobione, znajdowały się w białych izbach.

Będące na wyposażeniu izby meble, miały swoje stałe, ustalone tradycją miejsce. Na ścianie wejściowej, po przeciwnej stronie niż piec, wisiała półka na naczynia. Często jeden z dolnych rogów zajmowała mała szafka zamykana ażurowymi drzwiczkami, w której gospodyni chowała drobne, cenne przedmioty, często delikatesy, np. cukier. Na półce stały różnego rodzaju naczynia z drewna i z gliny oraz kuchenne przybory. Obok przy drzwiach wisiał łyźnik – rodzaj półeczki z otworami służącej do zawieszania łyżek.

Na ścianie szczytowej, na wprost wejścia, przybijano listwę, rodzaj długiej zazwyczaj na całą ścianę półki, nieraz bogato zdobionej rzeźbą i często malowanej. Ustawiano na niej, za wysuniętą ku środkowi izby galeryjka, obrazy o tematyce religijnej. Za obrazami chowano pieniądze i dokumenty, wierząc iż święci patroni są strażnikami nie tylko domowników, ale i ich mienia.

W kącie pod listwą, pomiędzy ścianą licową a szczytową, stał stół. Zwracał uwagę swą masywnością i oryginalną konstrukcją. Przy stole spożywano głównie posiłki świąteczne, natomiast codzienne przy długich ławach – stolicach.

Przypuszcza się że czarne izby zaczęto wykorzystywać jako pomieszczenia do spania dopiero wraz z pojawieniem się pieców posiadających zakryte palenisko (II połowa XIX w.) Łóżko stało w rogu izby, tuż przy piecu. Spano również na szerokich ławach, a nawet ścielono sobie na podłodze. Niemowlaki układano do snu w kołyskach, najczęściej podwieszanych pod pułapem na sznurach, nad łóżkiem rodziców. Latem spano także w innych, nie ogrzewanych zimą pomieszczeniach oraz w zabudowaniach gospodarczych.

Biała izba znajdowała się najczęściej na prawo od sieni. W świetle badań jej funkcja na przestrzeni lat ulegała zmianom. Przypuszcza się, że jeszcze w I połowie XIX w. białe izby posiadały piece grzewcze, z paleniskiem od strony sieni. W takiej sytuacji izba mogła być używana przez cały rok. Jej wyposażenie przypominało to z izby czarnej, ale często było nieco okazalsze i bogaciej zdobione. Od II połowy XIX w., izba biała zaczęła być wyłącznie pomieszczeniem odświętnym i schówkowym. Przechowywano w niej między innymi elementy stroju, a spano tu jedynie latem.

Za białą izbą niejednokrotnie sytuowano komorę. Wejście do niej znajdowało się na wprost wejścia prowadzącego z sieni do izby. To niewielkich rozmiarów, chłodne pomieszczenie, zaopatrzone w małe okienko zabezpieczone kratą , znakomicie nadawało się do przechowywania produktów spożywczych. Trzymano tu również naczynia, narzędzia do przetwórstwa żywności, sprzęty do obróbki lnu i wełny, a także przędzę. Ponad komorami często lokowano małe stryszki – wyski, gdzie przechowywano najcenniejsze produkty spożywcze (jajka, masło, sery owcze),a także przędzę, runo owcze, skóry baranie.

Właściwy strych był dostępny z sieni. Wchodziło się nań najczęściej po drabinie. Tu w dużych skrzyniach – sąsiekach – przechowywano zboże. Na poddasze odkładano również nieużyteczne w danym momencie przedmioty, które w oszczędnym gospodarstwie zawsze mogły się przydać. U ubogich gospodarstwach strych bywał również pomieszczeniem gdzie przechowywano siano.

Domy mieszkalne sąsiadowały z budynkami gospodarczymi, które były najczęściej wielofunkcyjne. Pod jednym dachem znajdowały się zarówno pomieszczenia inwentarskie – dla krów, koni, owiec, świń i drobiu, schówkowe – na zboże, siano i słomę oraz boisko. Ich ilość i rodzaj zależały od charakteru prowadzonej gospodarski, a także zamożności gospodarstwa. I tak, w północnej, lepiej rozwiniętej rolniczo części Podhala, w gospodarczej części zagrody występowały osobne spichlerze. W południowej, leżącej u podnóża Tatr części regionu ich funkcję pełniły poddasza domostw.       Budynek mieszkalny wraz z zabudowaniami gospodarczymi tworzył zagrodę. Na jej kształt i sposób rozmieszczenia budynków miało wpływ szereg czynników.

Do najbardziej rozpowszechnionych należał typ zagrody kątowej. Wchodzący w jej skład budynek mieszkalny, usytuowany był frontową, zaopatrzoną w okna i drzwi ścianą w kierunku południowym. Przed nim znajdowało się podwórze zwane oborą, często wyłożone płaskimi kamieniami. Od strony zachodniej oborę zamykały, ustawione pod kątem prostym do chałupy, zabudowania gospodarcze. Taka lokacja zagrody miała swe uzasadnienie praktyczne. Dom był oświetlany i ogrzewany przez słońce, znajdujące się przed nim podwórze mogło być z domu dobrze obserwowane, a budynki gospodarcze chroniły dom i oborę przed wiejącymi z zachodu zimnymi wiatrami.

Uboga ludność zamieszkiwała najczęściej zagrody jednobudynkowe, kryjące pod wspólnym dachem dom i pomieszczenia gospodarcze. Taki rodzaj obejścia stanowił nieraz etap przejściowy z osadnictwa sezonowego do stałego.

W najbogatszych gospodarstwach, występował typ zagrody czworobocznej. Wchodzące w jej skład budynki usytuowane były na planie litery U. Niezabudowany czwarty bok zamykano płotem zaopatrzonym w bramę wjazdową. Zagroda taka nosiła ona nazwę okolicnej obory.

 

Anna Kozak

 

Wykorzystana literatura:

Baniowska Ewa, Kazimierz Jagiełła, Architektura ludowa, [w:] Podhale. Tradycja we współczesnej kulturze wsi. (red.) D. Tylkowa, Kraków 2000, s. 171-213,; Białas Wiesław, Budarka, [w:] Zakopane. Czterysta lat dziejów. (red) R. Dutkowa, T.1, Kraków 1991, s. 578-599; Jostowa Wanda, Z zagadnień budownictwa podhalańskiego, „Etnografia Polska” T.5:1961, s. 135-163; Matlakowski Władysław, Budownictwo ludowe na Podhalu, Kraków 1892; Matlakowski Władysław, Zdobienie i sprzęt ludu polskiego na Podhalu. Zarys życia ludowego, Warszawa 1901; Nizińska Irena, Budownictwo wiejskie we wsi Ciche, powiat Nowy Targ, Wrocław-Warszawa-Kraków,1966; Pokropek Marian, Budownictwo ludowe w Polsce, Warszawa, 1976, s. 123-131; Tłoczek Ignacy, Chałupy polskie, Warszawa, 1958; Tylkowa Danuta, Wyposażenie mieszkań [w:] Przemiany kultury ludowej, T.1, s. 329-352, Warszawa 1976

Zagroda Gąsieniców Sobczaków w Zakopanem

Zagroda Gąsieniców Sobczaków w Zakopanem

<p>fot. Zbigniew Gamski, 1967.</p> <p>Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>
Dom góralski przy ulicy Kościeliskiej w Zakopanem

Dom góralski przy ulicy Kościeliskiej w Zakopanem

<p>fot. Walery Eliasz, 1895. Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>
Zagroda w Kościelisku

Zagroda w Kościelisku

<p>pomieszczenie mieszkalne i gospodarcze pod jednym dachem, fot. Stefan Zwoliński, br. Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>
Komin w sieni domu, Podczerwone

Komin w sieni domu, Podczerwone

<p>fot. Władysław Werner, 1956. Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>
Biała izba u Reczków w Ratułowie

Biała izba u Reczków w Ratułowie

<p>fot. Stefan Zwoliński, 1923. Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>
Czarna izba u Reczków w Ratułowie

Czarna izba u Reczków w Ratułowie

<p>fot. Stefan Zwoliński, br. Ze zbior&oacute;w Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem</p>