Lachy Limanowskie (w szerszym ujęciu zasięgu, według Jana Wielka) zamieszkiwały północno-wschodnią część Beskidu Wyspowego, tj. doliny Łososiny, Sowliny i Słopniczanki. Od północnego zachodu grupa ta graniczyła z Lachami Szczyrzyckimi; od północy z Krakowiakami; od wschodu – z Lachami Sądeckimi; od południa – z Góralami Sądeckimi (od Łącka i Kamienicy); od zachodu, poprzez wsie o przejściowym charakterze kultury (Jurków, Chyszówki, Półrzeczki) – z Zagórzanami .

          Z historii. Pierwsze źródła pisane dotyczące wsi z regionu Lachów Limanowskich pochodzą z XIII w. (dotyczą Ujanowic i Strzeszyc). Nasilanie akcji kolonizacyjnej następuje w wieku XIV w. Powstaje wówczas szereg wsi na prawie niemieckim, przy udziale osadników polskich, przybyłych głównie z ziemi krakowskiej. Są to m.in. Łososina Górna i Męcina (1326), Słopnice (1337), Dobra (1361). W 1335 r. następuje lokacja miasteczka Tymbark; pierwsza informacja o wsi Ilmanowa pochodzi z końca XV w.; w 1565 r. otrzymuje ona prawa miejskie. Współczesna nazwa, Limanowa, pojawia się dopiero w XVIII w.

          Ziemie regionu stanowiły zarówno dobra kościelne, królewszczyzny, jak i własność rycerską (prywatną). Najsilniejszy gospodarczo był klucz strzeszycko-żbikowski, należący do klasztoru Klarysek ze Starego Sącza. Do królewszczyzn należała dzierżawa tymbarska, z Tymbarkiem i okolicznymi wsiami. Z posiadłości prywatnych wyróżniał się klucz limanowski należący w XVI w. do możnej rodziny Jordanów, oraz klucz dobrzański, pierwotnie należący do rodu Ratułdów. Do czasów rozbiorów administracyjnie teren ten należał do dwóch powiatów: sądeckiego (wschodnia część) i szczyrzyckiego (zachodnia).

         Gospodarka. Lachy Limanowskie to region rolniczy. W warstwach bogatszych, kmieci zagrodników, rolnictwo było na ogół samowystarczalne. Nadwyżki płodów sprzedawano na okolicznych jarmarkach. Nie mniej długo utrzymywały się tu tradycyjne sposoby uprawy ziemi oraz stare, drewniane narzędzia. Ze zbóż uprawiano głównie żyto, jęczmień, owies, niewiele pszenicy. Z roślin okopowych niegdyś karpiele i rzepę, później ziemniaki. Ponadto dużo kapusty, marchew, cebulę; bób, groch. Warzywnictwo szczególnie dobrze rozwijało się w północno-wschodniej części. Siano też len i konopie, głównie na własny użytek (na nici). Rolnictwo wspomagała hodowla, szczególnie bydła, a na południowym zachodzie regionu również owiec. Rozwinięte było rzemiosło: ciesielstwo, stolarstwo, bednarstwo, kowalstwo, kołodziejstwo, tkactwo, sukiennictwo (czyli wyrób w foluszach grubego sukna odzieżowego z tkanin wełnianych). Słynęła niegdyś z niego Żmiąca. Wyrób koszyków, drobnych sprzętów drewnianych czy obróbka lnu i przędzenie nici wykonywano powszechnie po domach, starając się, aby gospodarstwo było jak najbardziej samowystarczalne. Przemysł w regionie – to przede wszystkim rafineria nafty w Limanowej-Sowlinach, browar w Limanowej i zakłady drzewne w Dobrej. Zapotrzebowanie na pracę, zwłaszcza dla młodych ludzi z rozdrobnionych gospodarstw, było znacznie większe. Stąd częstym zjawiskiem od początku XIX w. była emigracja „za pracą”, na Węgry, do Prus, Francji i Ameryki Północnej, której skutki były już zauważalne na przełomie XIX i XX wieku (w dziedzinie kultury materialnej i stroju).

          Budownictwo. Wsie lachowskie z Beskidu Wyspowego miały na ogół zabudowę wielodrożnicową lub ulicową. Na południu regionu, w licznych rozrzuconych osiedlach częste są zagrody samotnicze. Przeważały zagrody wielobudynkowe, z oddzielną chałupą mieszkalną (często ze stajnią), stodołą z boiskiem, czasem też spichlerzem lub wozówką. W starszym budownictwie występowały też zagrody mieszczące pod jednym dachem mieszkanie i pomieszczenia gospodarcze. Budownictwo było drewniane, z niewielkim udziałem kamienia (podmurówki, piwnice, czasem część spichlerza). Ściany chat, zrębowe, węgłowane na narożach, stawiano niegdyś z całych belek świerkowych lub jodłowych; później je obrabiano „do kantu”. Dachy, o konstrukcji krokwiowej, były najczęściej czterospadowe, kryte słomą, a u Lachów od Dobrej, słomą i gontem lub samym gontem. W II połowie XIX w. stawiano też dachy dwuspadowe, ze szczytem szalowanym deskami, lub z tzw. polskim facjatem, czyli dwuspadowe z okapem szczytowym. Ściany chałup lepiono gliną i bielono wapnem. Dom składał się najczęściej z sieni i dwóch izb (chałupy i izdebki) położonych po obu jej stronach. Zamożniejsi gospodarze mieli dwie izby, sień i zimną komorę (o funkcji spichlerza). W czasach, kiedy domy były dymne (bez komina), w izbach z piecem często stały przez cały rok krowy i cielęta. Do I wojny piece dymne były już w większości polikwidowane.

          Strój ludowy w omawianym regionie był zróżnicowany. W części wschodniej niegdyś noszona była skromniej zdobiona wersja stroju Lachów Sądeckich. Najdłużej ubiory typu sądeckiego zachowały się (zwłaszcza u kobiet) w okolicy Pisarzowej (M. Cholewa). We wsiach w południowo-zachodniej części regionu, zaliczanych do Lachów od Dobrej (Dobra, Porąbka, Podłopień, Gruszowiec), strój był wyrazisty, z silnymi wpływami krakowskimi (od Dobczyc) i od Lachów Szczyrzyckich. W I połowie XIX wieku było w nim także dużo elementów góralskich, jak wierzchnie okrycie sukienne typu guni, białe sukienne portki, kierpce, (podobnie jak u Lachów Sądeckich na granicy z góralszczyzną). Elementy stroju Lachów od Dobrej z czasem (zwłaszcza po II wojnie światowej) rozpowszechniły się w centralnej części regionu, w licznie powstających wówczas zespołach regionalnych.

          Świąteczny strój męski z Dobrej z końca XIX w., to: ciemnoniebieski lub granatowy kaftan bez rękawów, dopasowany w pasie, z czterema luźnymi kaletami z tyłu i dwiema kieszonkami z ozdobnymi klapami. Krawędzie lamowano czerwonym suknem, przody zdobiono podwójnymi rzędami mosiężnych guziczków, złączonych poziomo pętlicami z czerwonej włóczki, przednie naroża dekorowano haftowanym zygzakiem i bukiecikiem. Kaftan ubierano na białą lnianą koszulę, zdobioną niekiedy skromnym, białym haftem. Do tego wkładano siwe (szaro-niebieskie) lub granatowe spodnie z fabrycznego sukna, zdobione w szwach nogawic czerwonym sznurkiem. Świątecznym wierzchnim okryciem była biała sukmana typu krakowskiego, zbliżona do sukman z Dobczyc, ale zdobiona czerwonymi aplikacjami z sukna i sznurkami z motywem potrójnych pętlic. Letnim okryciem była płótnianka, zwana też górnicą. Była zbliżona do górnic z innych grup lachowskich (Szczyrzycan, Lachów Sądeckich), miała czerwone podszycie kołnierza, przednich wyłogów i klapek przy rękawach. Przepasywano ją z wierzchu ozdobnym pasem, srosem. Ubiór uzupełniał czarny kapelusz z niedużym otokiem, owinięty paskiem skórzanym. Młodzież zakładała za pasek pióra jastrzębie. Do świątecznego stroju noszono buty z cholewami węgierskie, z dwoma szwami.

          Strój kobiecy z Dobrej niegdyś był szyty z płócien domowych, białych i farbowanych lub drukowanych w jasne wzory na granatowym tle (jak w całych Karpatach i Podkarpaciu). Składał się z białej, płóciennej, szerokiej i długiej spódnicy wierzchniej i kilku spódnic spodnich; z białej, płóciennej, biało haftowanej zapaski; płóciennej koszuli z kryzką lub krótkimi ząbkami przy szyi; ciemnego (często zielonego) płóciennego gorsetu (panny) lub ciemnej sukiennej katanki z rękawami (mężatki) i białej, długiej płachty reńtucha lub płóciennej chusty łoktusy, zakładanej na ramiona. Na głowie mężatki wiązały białe chusty czepcowe. Akcentem kolorystycznym były czerwone prawdziwe korale. Później weszły w użycie fabryczne, barwne tkaniny na spódnice, gładkie lub wzorzyste. Fabryczne, różnorodne chusty wyparły płócienne płachty. Z czasem coraz strojniej zdobiono katany i gorsety (pasmanterią, kolorowym haftem, aplikacjami).

          W centrum regionu Lachów Limanowskich dawny strój najszybciej zaginął. Na przełomie XIX i XX w. mężczyźni czasami nosili jeszcze latem „do kościoła” białe, lniane spodnie płócionki i białe, długie koszule na wypust, przepasane paskiem. Do tego wkładano granatowe kamizelki nowszego typu, z wykładanym kołnierzem i klapami, wykończone kolorową lamówką, różną w poszczególnych parafiach (czerwoną, niebieską, zieloną). Na wierzch zakładano jeszcze gdzie- niegdzie płócienne górnice. Sukienne spodnie miejskiego kroju, granatowe lub czarne, jako jedyną ozdobą miewały czerwony sznurek w szwach nogawek. Zimą bogaci gospodarze nosili sfałdowane na biodrach, ozdobne kożuchy, szyte w Pisarzowej lub Starym Sączu.

          Kobiety na przełomie XIX i XX w. nadal chodziły w długich, szerokich (na 5-6 półek) i fałdzistych spódnicach, najczęściej już z fabrycznych tkanin. Panny szyły je z batystu, muślinu, wzorzystego perkalu lub tybetu w kwiaty; starsze kobiety – z materiałów bawełnianych lub wełnianych w ciemniejszych, spokojnych kolorach. Pod spód nadal wkładano kilka spódnic spodnich oraz falbaniarz – płócienną, białą halkę wyciętą dołem w zęby, zdobioną białym haftem angielskim. Poza białymi zapaskami zdobionymi haftem lub kupną koronką, modne były zapaski alpagowe, czarne, z falbaną, zdobione szerokim szlakiem wielobarwnego kwiecistego haftu atłaskowego. Gorsety były już najczęściej aksamitne, czarne lub granatowe, obszywane ozdobną pasmanterią lub haftowane koralikami w kwiaty. Poza płóciennymi lub sukiennymi katankami, sfałdowanymi na biodrach, noszono szersze, proste wizytki, zdobione pasami ciemniejszej aplikacji, wyciętymi na krawędziach w zęby. Płócienne płachty wyszły już z użycia. Noszono zamiast nich rozmaite fabryczne chusty naramienne. Zamożne gospodynie chętnie nosiły drogie wełniane budrysówki w tureckie wzory. Na początku XX w. weszły w modę czarne trzewiki z cholewkami powyżej kostki, sznurowane.

 

Maria Brylak-Załuska

 

Wykorzystana literatura:

Jan Wielek, Strój Lachów Limanowskich, Atlas Polskich Strojów Ludowych, z. 13, Warszawa 1988; ks. Edward Wojtusiak, Kultura ludowa w dolinie górnej Łososiny, Dobra – Kraków 2011. Katarzyna Ceklarz, Babcyne korole. Z etnografii południowej Polski, Kraków 2012.