Wsie pogórzańskie rozciągały się szerokim pasem równoległym do Beskidu Niskiego, od lewobrzeżnego skraja doliny Białej Dunajcowej na zachodzie (w powiecie nowosądeckim), po środkowy bieg Sanu (w okolicy Dynowa) na wschodzie. Od strony południowej region ten sięgał podnóży północnych stoków Beskidu Niskiego, od północnej zaś, wschodniego skrawka Pogórza Rożnowskiego i środkowych części Pogórzy: Ciężkowickiego, Strzyżowskiego i Dynowskiego.

          Pogórzanie od zachodu graniczyli z Lachami Sądeckimi (na linii: Jastrzębia, Lipnica Wielka, Korzenna, Posadowa, Cieniawa), od północy z terenami peryferyjnymi Krakowiaków „od Tarnowa” i Rzeszowiakami. Od wschodu sąsiadami Pogórzan byli Dolinianie, mieszana etnicznie ludność polsko-ukraińska z doliny środkowego Sanu i ukraińska ludność z Pogórza Przemyskiego. Granicę południową wyznaczał północny zasięg Łemków, rusińskich (ukraińskich) górali karpackich, zamieszkujących Beskid Niski. Jako granica etniczna, jedynie ona była ustalona precyzyjnie, co do wsi, i nie zmieniła się aż do przymusowych wysiedleń ludności ukraińskiej tuż po drugiej wojnie światowej (1945-47). Pozostałe granice Pogórzan, nie tak oczywiste, przez wielu badaczy były różnie wyznaczane. Ze względu na wyraźne różnice kulturowe, etnografowie wydzielają dwie części regionu: Pogórze zachodnie i wschodnie. Granica między nimi, biegnąca mniej więcej wzdłuż Wisłoka, bliska jest starej, historycznej granicy między Polską a Rusią Kijowską. W obrębie województwa małopolskiego znajduje się tylko część Pogórzan zachodnich, z powiatu nowosądeckiego i gorlickiego.

          Z historii. Wczesny etap kolonizacji Pogórza zachodniego miał miejsce miedzy XI a początkiem XIV w. Brała w nim udział głównie rolnicza ludność polska z terenów nadwiślańskich i Sandomierszczyzny, zasiedlająca doliny rzeczne (Dunajca, Białej, Ropy i Wisłoki), nie wchodząc głęboko w Beskidy. Najstarszymi wsiami zachodniego Pogórza są wczesnośredniowieczne osady obronne z dorzecza Białej, jak Gródek, Stróżna i Stróże a także miasto Biecz nad Ropą, dawna siedziba kasztelanii i stolica ziemi bieckiej (XII wiek). Szereg wsi lokowanych było też w XIII wieku. Ważna fala kolonizacyjna (z częściowym udziałem osadników niemieckich), organizowana głównie przez możne rody szlacheckie, nastąpiła w wieku XIV, za panowania Kazimierza Wielkiego. Powstało wówczas najwięcej osad nad Ropą i jej dopływami (m.in. Gorlice, założone przez Karwacjanów oraz Szymbark, siedziba rodu Gładyszów). Istotny wpływ na charakter kultury Pogórzan miało zasiedlanie od XV w. przyległych terenów Beskidu Niskiego prawosławną ludnością wołosko-ruską, co dało początek góralskiej grupie rusińskiej Łemków.

          Pogórzanie, łącznie z grupami lachowskimi od zachodu, tworzyli na Podkarpaciu szeroki pas osad, których kultura miała przejściowy, mieszany charakter, uformowany na styku góralszczyzny karpackiej i grup z centrum Małopolski – głównie Krakowiaków. W kulturze Pogórzan, utrzymujących wielowiekowe kontakty z ludnością po drugiej stronie Karpat widoczne były też wyraźne wpływy z terenów zakarpackich (węgierskie, słowackie) – zwłaszcza w stroju i folklorze. Na stosunkowo szybki zanik niektórych elementów tradycyjnej kultury pogórzańskej (np. stroju wiejskiego) miał duży wpływ rozwój przemysłu naftowego, zapoczątkowany w połowie XIX w. na Podkarpaciu i w Beskidzie Niskim, a szczególnie intensywny w okolicach Gorlic.

          Budownictwo. Tradycyjna wieś pogórzańska co najmniej do początku XX wieku była wsią całkowicie drewnianą. U Pogórzan zachodnich przeważały zagrody dwu budynkowe, złożone z chałupy mieszkalnej wraz ze stajnią oraz oddzielnie stojącej stodoły. Budynki miały konstrukcję zrębową; dachy o konstrukcji krokwiowej, najczęściej czterospadowe, kryto powszechnie słomą. Nowsze dachy były dwuspadowe, ze szczytami z desek. Zewnętrzne ściany pogórzańskich chałup były bielone w całości lub tylko w części mieszkalnej. Najskromniejsze stare chałupy składały się z izby i sieni. W izbach kuchennych (piekarniach) trzymano niegdyś przez cały rok krowy. W bogatszych domach po drugiej stronie sieni znajdowała się stajnia, względnie komora/spichlerz. Zamożni kmiecie za piekarnią mieli czasem drugą izdebkę, zwaną alkierzem. Tkacze, powszechni na Pogórzu, urządzali tam zwykle warsztat. Do schyłku XIX w. przeważały w regionie chałupy dymne (kurne), bez komina.

          Gospodarka. Za względu na dość żyzne gleby oraz łagodniejszy, podgórski klimat, podstawą utrzymania ludności Pogórza było rolnictwo. Główne uprawy to zboża chlebowe: żyto i pszenica, ponadto owies i jęczmień. Z roślin okopowych, popularną niegdyś rzepę w początkach XIX w. zaczęły wypierać ziemniaki, które szybko stały się podstawą wyżywienia uboższych rodzin. Z jarzyn od dawna sadzono kapustę, popularny był bób, groch i stare odmiany fasoli; powszechnie uprawiano len i konopie włókniste. W rolnictwie u Pogórzan długo utrzymywały się stare, tradycyjne sposoby gospodarowania (np. trójpolówka z ugorem – do przełomu XIX i XX wieku). Dawne ręczne narzędzia (drewniany pług, brony beleczkowe, sierp do żęcia zbóż, cepy do omłotów, szufle do wiania zboża) przetrwały co najmniej do początku XX w., a np. ręczny siew z płachty – nawet do lat 50. tegoż stulecia. Główną siłą pociągową w tradycyjnych gospodarstwach były woły (rzadziej konie), u uboższych rolników – krowy. Jako podstawowy nawóz stosowano obornik. Z tego względu rolnictwo ściśle wiązało się z hodowlą przyzagrodową. U kmieci trzymano nawet do kilkunastu sztuk bydła łącznie, przy czym wołów najczęściej nie zimowano, sprzedając je jesienią na targach.

          Z rzemiosł najpowszechniejsze u Pogórzan było tkactwo płócienne, sięgające XV - XVI wieku. Ze starych miejskich ośrodków płócienniczych najsłynniejsze były Gorlice i Biecz. Liczne pracownie knapów istniały również we wsiach pogórzańskich, a chłopi uczestniczyli też w intratnym handlu płótnem, obejmującym niegdyś zarówno Kongresówkę, jak i tereny zakarpackie. Pogórzańskie tkactwo podupadło w II połowie XIX w., nie wytrzymując konkurencji fabrycznego przemysłu tekstylnego. Do XX w. wiejskie warsztaty tkackie przetrwały m.in. w Sękowej, Łużnej i Gródku, pracując na potrzeby mieszkańców wsi. Niegdyś ważną rolę w regionie odgrywało też sukiennictwo. Dobrej jakości sukno zbywano zarówno na targach w okolicznych miasteczkach, jak i po węgierskiej stronie Karpat. Z obróbką nici wiąże się wyrób koronek klockowych, który rozwinął się co najmniej od połowy XIX wieku w miasteczku Bobowa, promieniując z czasem na sąsiednie wsie (m.in. Brzanę, Łużną, Siedliska, Stróżną, Zborowice). W końcu XIX wieku powstała w Bobowej Żeńska Krajowa Szkoła Koronkarska; w czasach PRL-u tradycje artystycznego rzemiosła podtrzymywała Cepeliowska Spółdzielnia „Koronka”, zrzeszająca blisko 500 koronczarek z okolicy. Obecnie czyni to Centrum Kultury w Bobowej, organizując m.in. od 2000 r. Międzynarodowy Festiwal Koronki Klockowej, który miejscowym koronczarkom dał możliwość poznania swojego środowiska zawodowego z całej Europy.

          Tradycyjnym rzemiosłem powszechnym u Pogórzan, było garncarstwo. W II połowie XIX w. w samym powiecie gorlickim w kilkunastu miejscowościach działały liczne pracownie garncarskie, m.in. w Bieczu i Gorlicach. Na początku XX w. pracownie utrzymały się jeszcze w Bystrej, Stróżnej, Rzepienniku Biskupim i Stróżówce, natomiast do II połowy ubiegłego stulecia garncarze pracowali tylko w dwóch ostatnich wsiach. Poza ceramiką użytkową, jak garnki na mleko, dwojaki, dzbanki czy miski, wykonywano tu również ozdobną galanterię ceramiczną: kropielniczki, wazoniki, skarbonki, zabawki (gwizdki w postaci ptaszków i zwierząt, miniaturowe naczynia itp.).

          Strój. Świąteczny strój Pogórzan należał do grupy polskich podkarpackich strojów przejściowych, łączących cechy ubiorów góralskich oraz nizinnych małopolskich (zwłaszcza krakowskiego). W zachodniej części regionu, w swej dawnej, tradycyjnej formie zanikł on właściwie już na początku XX w., co wiązało się z zaangażowaniem mieszkańców wielu wsi podgorlickich w pracę w przemyśle naftowym. W starym stroju, białym w kolorystyce, przeważały domowe płótna i samodziałowe sukna. Były w nim widoczne wpływy zakarpackie, głównie węgierskie (np. krój i zdobnictwo cuwy) i krakowskie (magierki, płótnianki, kobiece melizonki).     

          Świąteczne męskie koszule z płótna lnianego były długie, noszone „na wypust” (na spodnie), czasem skromnie zdobione białym haftem. Latem ubierano do nich lniane spodnie płócionki, o prostych, szerokich nogawkach, chowanych do cholewek butów; zamożni kmiecie nosili też spodnie z kupnego sukna siwego (szaroniebieskiego), granatowego lub czarnego. Dawniej zimą (zwłaszcza na południu regionu) wkładano grube, sukienne, białe gunioki (chołośnie), typu góralskiego. Pasy noszono bądź wąskie, długie, owijane co najmniej dwa razy, bądź szersze trzosy, pięknie zdobione. Kamizelka, z fabrycznego sukna, w okolicach Gorlic była zwykle siwa, z szerokimi, długimi klapami, przypinanymi dwoma rzędami metalowych guzików. Wierzchnim ubiorem letnim była lniana, biała płótnianka (górnica), rodzaj płóciennej, dość długiej sukmany z rękawami.

          Najważniejszym wyróżnikiem stroju męskiego u Pogórzan była biała, sukienna cuwa, czyli obszerna, luźna, długa sukmana z dużym, prostokątnym kołnierzem spadającym na plecy. W okolicach Gorlic zdobiono ją czerwonymi obszyciami krawędzi i barwnymi aplikacjami z kawałków sukna na narożach kołnierza. Cuwa nie sięgała na zachodzie poza rzekę Białą, gdzie noszono zbliżone do sądeckich, białe lub brązowe sukienne gurmany, skromnie obszywane wełnianym sznurkiem.

          Charakterystycznym nakryciem głowy były u Pogórzan białe, wełniane czapki magierki, powszechne u Krakowiaków. Poza tym noszono czarne kapelusze filcowe, a latem słomiane. Zimą zakładano czapki z futra baraniego, m.in. starodawną, wysoką wścieklicę z sukiennym dnem, a później czarne, kopiaste baranice. Najpowszechniejszym obuwiem były niegdyś kierpce typu góralskiego (kurpiele), zamożni gospodarze nosili buty z cholewami, najczęściej tzw. węgierskie.

          W dawnym świątecznym stroju kobiecym noszono płócienne, białe koszule z doszytym od pasa grubszym nadołkiem, pełniącym funkcję bielizny. Niekiedy zdobiono je białym haftem. Białe, lniane spódnice, długie niemal do kostek, bardzo szerokie (5-7szerzyn), silnie zmarszczone w talii, nazywano fartuchami. Zdobił je biały haft angielski. Pod spód wkładano kilka gorszych spódnic, zimą – ciepłe burki konopno-wełniane. Później fartuchy zastąpiono wybijankami z domowych płócien drukowanych w drobne wzorki na granatowym tle. Ich wyrobem zajmowały się wiejskie drukarnie płócien, liczne na słowackim pogórzu. W końcu XIX wieku weszła moda na spódnice z fabrycznych perkali, batystów i rozmaitych wełenek, w tym również kwiecistych tybetów. Zapaski noszono głównie białe, płócienne, zdobione dawniej białym haftem, później również obszywane koronkami, w okolicach Bobowej – klockowymi.

          Gorsety, brokatowe lub adamaszkowe, nosiły niegdyś u Pogórzan zachodnich tylko zamożne kobiety. Później upowszechniły się, szyto je z sukna, gładkich tybetów, aksamitu, najczęściej w kolorach granatowym, wiśniowym, ciemnozielonym, czarnym. Starsze miały drobne, półkoliste kaletki; z przodu sznurowano je tasiemką. Zdobiono je skromnie, kupnymi krepinkami. Hafty koralikowe pojawiały się na pograniczu z Sądecczyzną.

          Powszechne niegdyś u Pogórzan okrycia kobiece w typie żupana, zwane melizonką lub przyjaciółką, szyte w zachodniej części z niebieskiego sukna, niekiedy podbite futrem, zastąpiono z czasem sukiennymi katankami. Były one szyte „do figury”, zakrywały biodra, miały długie rękawy, zapinały się na guziczki; obszywano je ozdobną pasmanterią. Starodawne, płócienne białe rańtuchy, noszone na ramionach w formie szala na uroczyste okazje, zastąpione zostały pod koniec XIX wieku rozmaitymi fabrycznymi, kolorowymi chustami do przyodziewku. Mężatki w święta przykrywały głowy białymi, płóciennymi lub tiulowymi chustami czepcowymi, zdobionymi białym haftem. Upinano je na rozmaite sposoby, zwykle z ozdobnymi, wydatnymi węzłami nad czołem, zwanymi czubami, kotkami itp. Czepiec czasem przewiązywano kolorową chustką. Zimą noszono ciepłe, wełniane chustki, wiązane pod brodą. Panny chodziły latem z odkrytą głową, na paradę wpinały we włosy żywe kwiaty, w warkocze wplatały kolorowe wstążki, wiązały je też przy koszuli, pod korale. Bogate kobiety nosiły do odświętnego stroju korale prawdziwe, z koralowca, bardzo drogie; uboższe – imitacje korali lub szklane paciorki.

 

Maria Brylak-Załuska

 

Wykorzystana literatura:

Maria Brylak-Załuska, Zarys tradycyjnej kultury materialnej; Tradycyjny strój ludowy Pogórzan, w: Tańce i pieśni Pogórzan, praca zbiorowa pod redakcją Henryka Kusia, Bobowa 2014; Elżbieta Piskorz-Branekova, Polskie stroje ludowe, część 3, Warszawa 2007; Adam Wójcik, Strój Pogórzan, w: Nad rzeką Ropą. Zarys kultury ludowej powiatu gorlickiego, praca zbiorowa pod redakcją Romana Reinfussa, Kraków 1965;