Przykłady plastyki obrzędowej:

Pisanki - Podstawowym pokarmem wielkanocnym, atrybutem świąt jest jajko. W Polsce pisanki mają prawie tysiącletnią tradycję. Przypuszcza się, że sztuka ich zdobienia znana była Słowianom już w IX wieku. Według ludowych wierzeń jajo to symbol wiecznie odradzającego się życia, płodności. Uznawane było jako znakomity środek przeciw złym mocom, czarom, stosowano je w zabiegach na urodzaj, magii, medycynie, obrzędach pasterskich, zwyczajach zalotnych. Jako symbol płodności, witalności i szczęścia w dawnych czasach zakładano je jako podwaliny domostw, zakopywano w polach, sadach, ogrodach, dodawano do ziarna siewnego. Dzielone i uroczyście spożywane na śniadanie wielkanocne miało zapewnić pomyślność i zdrowie. Dawane w podarunku na święta stanowiło dowód sympatii, życzliwości, miłości. W naszym regionie obdarowywano także jajkami „śmirgutników” - „dziady śmirgutne”, czyli przebierańców chodzących po wsiach w Poniedziałek Wielkanocny. Pisanki, kraszanki nazywa się je różnie- w zależności od sposobu barwienia. Kraszanka to jajko jednobarwne, bez wzorów, ugotowane w barwniku lub wywarze roślinnym (nazwa pochodzi od słowa krasa, czyli barwa). Pisanka- od słowa pisać- pokryta jest jedno lub wielobarwnym rysunkiem. Zdobione są one techniką: batikową, wytrawiania lub skrobania. Technika batikowa (czyli woskowa) polega na kolejnym nakładaniu na jajko ornamentów i kolorów. Za pomocą specjalnego blaszanego lejka, rożka, gwoździa lub szpilki pisze się roztopionym woskiem wzór. Później, gdy wosk zastygnie zanurza się jajko w barwniku. Można wielokrotnie nakładać wzór woskowy i stosować barwniki, zaczynając zawsze od najjaśniejszego. Uzyskuje się w ten sposób barwy pochodne i wielobarwny batik. Dziś do barwienia używa się gotowych farb anilinowych, lecz dawniej stosowano barwniki naturalne z wywarów roślinnych. Wytrawianie jest odmianą techniki woskowej polegającą na oddziaływaniu na skorupkę barwionego jajka naturalnym kwasem (serwatką, kwasem kapuścianym) lub octem. Jej efektem jest uzyskanie wielobarwnego ornamentu na jasnym tle. Równie rozpowszechniona w naszym regionie jest technika skrobania, czyli wydrapywania wzorów na zabarwionym jajku. Używa się do tego celu ostrych narzędzi jak: nożyk, żyletka, igła czy brzytwa. Uzyskane misterne wzory wzbogacone są niekiedy efektem cieniowania. Znana jest również technika malowania pisanek polegająca na nanoszeniu wzoru pędzelkiem i farbami. Jej piękną, regionalną odmianą jest pisanka zalipiańska- gdzie na jasnej skorupce jaja powstaje zminiaturyzowany, bajecznie kolorowy motyw kwiatowy. W przedstawionych powyżej technikach zdobniczych przeważają obecnie wzory i ornamenty roślinne: kwiaty, gałązki, liście. Nieco rzadziej spotkać można elementy zoomorficzne jak ptaszki, zajączki, baranki. Występują również formy zgeometryzowane: pasy, kropkowania, łezki, linie faliste, szlaczki ułożone w układach równoleżnikowym lub południkowym. Pierwotne, najstarsze wzornictwo z symboliką słońca i żywiołów (znaki solarne, rozety, rozety wirujące, swastyki, krzyżyki) już zanikło. Stare, tradycyjne formy pisanki wzbogacane są współczesnymi technikami. Do nich należy metoda oklejania jajka lub jego wydmuszki różnymi surowcami i materiałami. Najstarszą, tradycyjną formą oklejanki jest wydmuszka ozdobiona miękkim, pozwijanym faliście rdzeniem sitowia. Później pojawiły się stosowane do tego celu: prasowana słoma, barwne nici, włóczka, pasmanteria, zwijana precyzyjnie bibuła. Bywa, że surowcem do oklejania jest barwiony ryż, prażony makaron, grysik lub ziarna.

Palmy wielkanocne- Nieodzownym atrybutem obchodów Niedzieli Palmowej (Kwietnej) jest palma, z którą wiążą się liczne zwyczaje i wierzenia. Gałąź zielona od wieków była symbolem życia, witalności, radości, sił odradzającej się przyrody. Głównym składnikiem palmy jest gałąź wierzbowa (iwiny lub rokity) - rośliny „miłującej życie”, symbolizującej zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy. Do palmy wkłada się także inne rośliny: trzcinę wodną, bukszpan, borowinę, barwinek, cis czy tuję, a przystraja się ją barwnymi wstążkami bibułowymi lub suszonymi kwiatami. Palma może przybierać różne kształty i rozmiary. Występują „wiechy”, „miotły”, słupy kwietne, palmy w kształcie krzyża, barwne pałki, czy długie pręty zwieńczone czubem. Długość może wynosić od kilkunastu centymetrów do kilkudziesięciu metrów. W regionie tarnowskim do dziś spotkać można pełną rozmaitość typów i rozmiarów palm. Na Pogórzu Ciężkowickim występują „wiechy” – całe rozgałęzione drzewka wierzbowe, wysokości metrowej, z zawieszonymi na gałązkach bibułowymi kwiatami, wstążkami i zatkniętymi elementami z trzciny wodnej i bukszpanu. Najczęściej spotykane są „miotły”- o kształcie rozwidlonej miotełki z gałązek wierzbowych z „bagniętami” (kotkami) i trzciny wodnej, przewiązanych wierzbową wicią, (dawniej sznurkami lnianymi lub konopnymi) osiągające wysokość od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów. Na Powiślu Dąbrowskim spotkać można archaiczne, wysokie palmy w kształcie krzyża, którego ramiona tworzą wierzbowe i trzcinowe gałązki, dekorowane bukszpanem, bibułowymi kwiatami i wstążkami. Gdzieniegdzie występują także słupy kwietne, na całej powierzchni ozdobione zieleniną, trzciną i kwiatami bibułowymi. Wizytówką naszego regionu są jednak, znane w całej Polsce lipnickie palmy, sięgające od kilku metrów do (rekordowo) 30-metrów wysokości. Są to monumentalne, malownicze konstrukcje ze świerkowych pali okładanych wiklinowymi prętami, obwiązywane obręczami z wici, przybranymi bibułowymi lub suszonymi kwiatami i zieleniną. Wieńczą je czuby, pióropusze z trzciny, gałązek wierzbowych i barwnych wstążek. Ustawione na lipnickim rynku wokół pomnika św. Szymona tworzą barwne, niepowtarzalne zjawisko. Według wierzeń ludowych i wielowiekowej tradycji, poświęcona w kościele palma posiada szczególną moc. Jest nie tylko pięknym wytworem plastyki obrzędowej, lecz także znalazła zastosowanie w zabiegach agrarnych, pasterskich i leczniczych. Poświęcona palma była wykorzystywana przez gospodarzy dla ochrony domostw i dobytku od złego, nieszczęść, choroby, ognia i pożaru. W tym celu przybijano ją (także w postaci gałązek lub niewielkiego krzyżyka) nad drzwiami domu lub na wrotach stodoły, zatykano pod strzechę albo w izbie wkładano za święte obrazy. Dla ochrony zasiewów przed klęskami żywiołowymi jak gradobicia, susze czy zarazy i zapewnienia dobrego urodzaju w Wielkanocny Poniedziałek palmowe krzyżyki lub niewielkie palemki wtykano w zagony na polach. Z palmy sporządzano też kropidełka do poświęcania pól. Kropiono nimi domy, obejścia, także bydło w oborze. Gdy krowy zachorowały okadzano je, lub podawano napar ze sproszkowanej palmy. Dawniej, poświęconą palmą uderzano się, chcąc przekazać sobie jej życiodajne, witalne moce. Palma, która strzegła domostwa i dobytku, traktowana była z wielkim szacunkiem, nigdy nie wyrzucano jej, można ją było tylko spalić. W tej postaci dodawana była do popiołu służącego do posypywania głów wiernych w Środę Popielcową.

Marzanna, Judasz – obrzędowe kukły. W Małopolsce praktykowany był prastary obrzęd niszczenia (palenia lub topienia) postaci symbolizujących zimę, śmierć. Były to słomiane kukły Marzanny lub Judasza (na terenie Pogórza). Istotą tych obrzędów było unicestwienie zimy, nieszczęść oraz wszelkiego zła i jednoczesne przywoływanie wiosny. Kukłę taką tworzył odpowiednio uformowany pęk słomy, szmaciane gałganki przyobleczone w biały strój marzanny lub przebranie judasza ze starych łachmanów. Kukły te osadzone na kiju obnoszone były w pochodzie, przy wtórze pieśni po wsi, a następnie podpalane i topione.

Wielkanocni przebierańcy. W okresie Wielkanocy w Małopolsce chodzili przebierańcy zwani „dziadami śmirgutnymi” oraz „dziadami śmigustnymi”. Ich nazwa, sposób przebrania i zachowania zależał od rejonu. Dziady śmigustne zwane „słomiakami” w słomianych spiczastych czapach, strojach splatanych ze słomy i w maskach obchodzili domy w milczeniu, gwiżdżąc i turkając. Dziady śmirgutne zwane „śmirgutnikami” przebierali się w łachmany, za dziada i dziadówkę lub za parę Cyganów, twarze osłaniali maskami lub czernili sadzą. Przepasywali się powrósłami, a w rękach dzierżyli palice oplatane słomą i kosze lub worki na dary. Były to dziady mówiące, ponieważ w trakcie obchodów wygłaszali rymowane oracje, dopominając się o dary (jajka lub poczęstunek). Podobny wygląd i zachowanie miały podkrakowskie „siuda-baby”. Ponieważ obrzędy te miały miejsce w Poniedziałek Wielkanocny, w śmigus-dyngus - odbywało się wzajemne polewanie wodą.

Wieniec dożynkowy- najważniejszy atrybut uroczystości dożynkowych, symbol płodów ziemi i ukoronowanie całorocznych prac rolniczych. Znaczenia wieńca było ogromne, ponieważ wierzono, że tkwią w nim siły decydujące o wegetacji i urodzaju roślin. Wieniec splatano najczęściej z pszenicy i żyta, a także z innych zebranych zbóż (jęczmienia, owsa, prosa). W wieńcu oprócz zbiorów z pól znaleźć miały się także płody ogrodu, łąk i lasu. Do wieńca wplatano więc leszczynowe gałązki, jarzębinę, różnorodne zioła i sezonowe kwiaty, jabłka itd. Tradycyjny wieniec, którego konstrukcja wykonana była z drewnianych obłąków -ramion najczęściej przybierał kształt korony, kopuły. Zwieńczenie stanowiła wiecha lub mniejsza kopuła bądź korona. W środku często znajdował się chleb upieczony z nowej mąki. Dawniej wicie wianka należało do żniwiarek, a zwłaszcza do przodownic. Później orszak odświętnie ubranych żniwiarzy udawał się do kościoła w celu poświęcenia wieńca i podziękowania za zebrane plony, następnie był ofiarowany gospodarzowi dożynek, a na końcu odbywała się uczta i zabawa. Dożynki urządzano pod koniec sierpnia lub na początku września, rzadziej w święto Matki Bożej Zielnej. Region Małopolski charakteryzuje się rozwiniętymi tradycjami dożynkowymi i dużą ilością i urozmaiceniem w tej dziedzinie plastyki obrzędowej. Słynie nie tylko z pięknych wieńców tradycyjnych, spotkać tu można także formy wieńców współczesnych- o różnych kształtach, nawiązujących do religii, wątków patriotycznych lub symbolicznych.

Ozdoby do przystrajania izby na święta - W kulturze ludowej Krakowiaków ważną rolę odgrywało przystrajanie izby na święta. W okresie poprzedzającym czas Wielkanocy i Bożego Narodzenia i dekorowano ściany pod obrazami girlandami bibułowych kwiatów (wieńcami półkolistymi lub okrągłymi), a także symetrycznymi bukietami strojono ołtarzyk w świętym kącie. Dekoracje bożonarodzeniowe wzbogacone były gałązkami jedliny. Istotnym elementem zdobniczym izby wiejskiej były „pająki” – barwne konstrukcje przestrzenne, zawieszane na belce stropowej, pod sufitem. Do ich wykonania służyły różne materiały. Tworzyły je źdźbła słomy żytniej bądź owsianej, kawałki płótna, nici, groch, pióra i barwna bibuła zwinięta w harmonijki lub uformowana w kwiaty. Pająki przybierały różne formy i kształty, stąd ich charakterystyczne, spotykane w regionie typy: kuliste, krystaliczne, żyrandolowe i promieniste. Pająk kulisty konstruowany był z długich ździebeł słomy z umieszczonymi na końcach zdobinami wykonanymi z bibuły, „złotka” lub papieru. Słomiane ramiona wbijane były gęsto w kulkę z ciasta, gliny lub w ziemniak. Niekiedy konstrukcję tą dopełniano słomą z kłosami. Pająk krystaliczny zbudowany był z brył - ostrosłupów, łączonych w większe, zgeometryzowane konstrukcje wykonane z kawałków słomy. Na rogach zawieszano dodatkowo zminiaturyzowane formy ostrosłupów, a całość uzupełniano bibułowymi kwiatami. Pająk żyrandolowy miał formę przypominającą świecznik, składającą się z oklejonych bibułą obręczy z wikliny, drutu, kartonu. Ozdobione one były łączącymi się stożkowo na górze i dole lub luźno zwisającymi łańcuchami z grochu, kawałków słomy i „harmonijek” z bibuły lub pasami z postrzępionych tkanin. Konstrukcje takie dopełniano bibułowymi kwiatami. Na Powiślu Dąbrowskim spotkać można także pająki z ułożonych gęsto różnorodnych, bibułowych, kwiatów mocowanych na obręczach, o kształcie kulistym lub żyrandola. Pająk promienisty miał formę rozpostartych girland rozchodzących się odśrodkowo, wykonanych z nanizanych na nici słomek, bibułowych zdobin, bądź ze skręconych taśm materiału.

Choinka- podłaźniczka- Nieodłącznie ze świętami Bożego Narodzenia wiąże się choinka. Zielone drzewko, symbol nowego, odradzającego się w przyrodzie życia miało niezwykłe właściwości – zapewniało domownikom zdrowie, miłość, pomyślność i dostatek. W Małopolsce zwyczaj ubierania choinki rozpowszechnił się na początku XX w., choć do Polski przywędrował z Niemiec na przełomie XVIII i XIX w. Wcześniej u powały nad stołem wigilijnym zawieszano podłaźniczkę - małe drzewko lub rozwidlony wierzchołek świerku, sosny czy jodły przybrany jabłkami, orzechami, łańcuchami i ozdobami ze słomy i bibuły, domowymi ciasteczkami. Jej zakończenie stanowił "świat" - kulista ozdoba wykonana z opłatków. Świat sklejany był z krążków opłatka, pociętych na połówki, ćwiartki- tworzących w efekcie figurę przestrzenną. Podobnie ubierano późniejszą choinkę, z czasem dodając pierniki, cukierki, ozdoby z kolorowego papieru, bibuły, słomki, wydmuszek jaj, piórek, itp. (np. aniołki, gwiazdki, wisiorki, pajączki), a współcześnie bombki z dmuchanego szkła i elektryczne lampki.

Rekwizyty kolędnicze- maska, stroje kolędnicze, Turoń, Kobyłka

Wśród zwyczajów związanych okresem bożonarodzeniowym dużą rolę odgrywały obchody kolędnicze. Kolędowanie pierwotnie związane było z magią wegetacyjną oraz zaklinaniem urodzaju. Wywodzi się z prastarych obrzędów rolniczych z udziałem masek i postaci przebranych za zwierzęta. Zarówno stroje kolędników, jak i ich zachowania oraz rytualne teksty cechowała wyraźna symbolika płodności. Podczas tych ludowych widowisk ich uczestnicy przyjmowali określone role (wskazane przez tradycję), wyrażone dialogiem, pieśnią czy recytacją. Istotą kolędowania była obrzędowa wymiana darów. W zamian za życzenia, przyjmowane jako pomyślna wróżba, gospodarze obdarowywali kolędników świątecznym jadłem lub datkami pieniężnymi. Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa obrzędy kolędnicze usytuowały się przede wszystkim w czasie tzw. Godów (okres od wigilii Bożego Narodzenia do Trzech Króli) oraz wzbogaciły się o wątki religijne i nową symbolikę. W naszym regionie do najbardziej rozpowszechnionych należały zwyczaje obchodzenia domów przez kolędników z szopką, gwiazdą, turoniem (rzadziej z kobyłką) oraz tzw. herody. Były to grupy kilku- kilkunasto-osobowe chłopców lub mężczyzn przybywających do domów z życzeniami- śpiewanymi lub wygłaszanymi w formie oracji. Znaczenie i widowiskowość tych obchodów podkreślało zastosowanie przebrań oraz rekwizytów. Były to odpowiednie stroje jak: kożuchy odwrócone futrem do wierzchu przepasane słomianymi powrósłami, maski z płótna, baraniej lub króliczej skóry, peruki, wąsy i brody z włókien konopnych. Każda z występujących postaci miała przypisany ubiór o odrębnym charakterze i kolorystyce (np. czarny chałat dla Żyda, czarno-czerwony strój dla Diabła i biała szata dla Anioła lub Śmierci; bogate, długie szaty, korony, berła przypisane Trzem Królom i Herodowi czy łachmany, wór oraz różaniec na szyi dla Dziada). W obchodach z turoniem pojawiał się ważny rekwizyt - rogata maszkara, osadzona na drągu do trzymania i osłonięta tkaniną (chustą, derką). Łeb turonia zrobiony z ociosanego kloca drewnianego, obitego futrem posiadał prawdziwe rogi zwierzęce lub drewniane, nabijane kolcami. Paszcza z zębami z gwoździ, jęzorem i kłapiącą szczęką wykładana była czerwonym suknem. Podczas występów z kobyłką – najważniejszym rekwizytem był konik kolędniczy. Składał się on z głowy- wystruganej z drewna lub uszytej z pluszu lub sukna, wypchanej trocinami oraz z tułowia ze starego kosza lub ramy z desek mocowanego za pomocą pasów (szelek) na ramionach kolędnika. Konstrukcja osłonięta była tkaniną (kapą, kocem) lub pasami i ozdobami z barwnej bibuły. Uprząż zdobiły dzwonki i wstążeczki. Dosiadał go jeździec (kolędnik) ubrany w strój krakowski lub mundur.

Szopki- wywodziły się z średniowiecznych misteriów religijnych i pierwotnie miały charakter widowiska o narodzinach Jezusa Chrystusa. W XVIII wieku obnośne szopki tzw. „Betlejki”, „Betlejemki” znane były w miastach polskich i na wsi jako rekwizyt grup kolędniczych do przedstawień w domach. Mogły mieć postać szopki nieruchomej, pokazywanej przez kolędników podczas składania życzeń i śpiewania kolęd albo szopki ruchomej z figurkami (kukiełkami)- rodzaj teatrzyku ludowego. Zwyczaj ten był znany w Małopolsce jeszcze w połowie XX wieku. W wielu miejscowościach działały grupy kolędnicze wykonujące szopki, stroje do przedstawień i figurki szopkowe i chodzące z nimi po kolędzie. Dłużej funkcjonowały (do lat 70.-80. XX wieku) grupy kolędnicze z szopką nieruchomą. Niewielka szopka z figurkami rzeźbionymi bądź malowanymi, czy też wykonana z elementów gotowych, dostępnych w sprzedaży stanowiła obok gwiazdy podstawowy rekwizyt kolędników, najczęściej przebranych za pasterzy. Grupy takie, w okresie świątecznym obchodziły domy składając życzenia, wygłaszając oracje i śpiewając kolędy, otrzymując za to wynagrodzenie - kolędę w postaci poczęstunku lub pieniędzy. W przedstawieniach kukiełkowych z szopką występowały obok treści religijnych także charakterystyczne elementy rodzimego folkloru: gwarowe dialogi, tańce, piosenki, postacie: pastuszkowie, rzemieślnicy, chłopi w ludowych strojach, czy przedstawiciele świata baśni. Na obszernym proscenium występowały kukiełki wykonane z drewna, papieru, barwnych materiałów, staniolu. Postacie szopkowe to: Św. Rodzina, Król Herod, Trzej Królowie, Śmierć, Anioł, Diabeł, Pastuszkowie, Żyd, Cygan, Dziad, Czarownica, Pan Twardowski, Lajkonik, para krakowska, górale, żołnierze i przedstawiciele różnych zawodów. Ewolucję przechodziła również forma szopki- od prostej, przenośnej skrzynki z dwuspadowym dachem słomianym, poprzez stajenkę z przybudowanymi po bokach wieżami, aż po fasadę kościoła, z otwartą częścią między wieżami. Na postać architektury krakowskiej szopki wpłynęły wzorce krakowskich budowli zabytkowych, ich bogactwo i różnorodność stylów. Jej scenerię tworzyły strzeliste wieże kościoła Mariackiego, renesansowa Kaplica Zygmuntowska, Sukiennice, a niepowtarzalny charakter dawała kolorystyka, wspaniałe formy, proporcje i efekty świetlne. Fasada szopki to front świątyni lub pałacu z trzema lub pięcioma wieżyczkami przykrytymi gotyckimi iglicami lub barokowymi kopułami. Występowała wielość detali architektonicznych i ozdób. Najwyższy poziom artystycznego wyrazu osiągnęła szopka krakowska od połowy XIX wieku. Krakowscy murarze, cieśle - bezrobotni w zimie dorabiali sobie, chodząc z szopką po kolędzie, odgrywając jasełka, trudniąc się także sprzedażą szopek bogatym mieszczanom. Prekursorami byli Ezenekierowie – rodzina murarzy i kaflarzy z podkrakowskiej Krowodrzy. Podstawowymi surowcami stosowanymi do wykonania szopki były: drewno (na szkielet), papier, tektura, barwny staniol, bibuła i celofan. Umiejętność operowania kolorem i bryłą, zdolności artystyczne i konstruktorskie pozwoliły krakowskim szopkarzom osiągnąć prawdziwe mistrzostwo. Sztuka tworzenia tych przepięknych dzieł na trwale wpisała się w pejzaż kulturalny miasta Krakowa. Od 1937 r. do dziś, co roku pojawiają się na krakowskim rynku podczas konkursów szopek, promując rodzimą sztukę i kontynuując tradycję. 

Gwiazda kolędnicza była rekwizytem różnych grup kolędniczych w okresie świątecznym. Jako podstawowy element pojawiała się w kolędowaniu Z Gwiazdą - grupy śpiewającej z towarzyszeniem muzyki kolędy przed domami. Gwiazda niesiona na początku orszaku wieściła o narodzinach Chrystusa, symbolizowała światło i zwycięstwo dobra nad złem. W grupie kolędniczej Herodów gwiazda prowadziła orszak, a w przedstawieniu budowała nastrój i podkreślała walory scenografii. Występowała również jako rekwizyt w grupie Trzech Króli chodzącej w niektórych wsiach Małopolski w dniu 6. stycznia. Gwiazdy w formie promienistych lampionów posiadały lekką, ażurową konstrukcję. Najczęściej spotykane u Krakowiaków były gwiazdy parzysto-ramienne np. 6.- 8.- ramienne i jednorzędowe. Bywały również gwiazdy 4.- promienne lub wieloramienne (kilkunastopromienne). Zasadniczą część szkieletu tworzyły dwie wąskie obręcze z łubu (pozyskane np. ze zużytego przetaka) połączone ze sobą poprzeczkami. Te listewki drewniane, najczęściej o długości od 15-25 cm wyznaczały głębokość centralnej części gwiazdy. Średnica lica gwiazdy mogła wynosić od  35 - 50 cm. Po zewnętrznej stronie mocowano ze związanych u góry patyczków lub listewek trójgraniaste ramiona. Ramiona te najczęściej tworzyły z licem wspólną płaszczyznę. Szkielet drewniany gwiazdy zwykle oklejano kolorową bibułą, papierem lub pergaminem. Niekiedy naklejano wycinanki z kolorowego papieru. Wycięte arkusze papierowe mocowano do drewnianej konstrukcji klejem z mąki żytniej. Zakończenia – rogi gwiazdy często zdobiono pomponami z różnokolorowej bibuły. Później stosowano też tkaniny, elementy pasmanterii i staniol. Gotową gwiazdę osadzano na długim drążku. Można było wprawiać ją w ruch obrotowy ręcznie lub za pomocą drewnianej korbki i sznurka nawiniętego na bloczki. Gwiazdę przystrajano tak, by była atrakcyjna – strojna i „widowiskowa” w dzień i wieczorną porą, po zmroku. Dawne gwiazdy były podświetlane świecą zamontowaną wewnątrz. Później do podświetlania służyły żarówki zasilane bateryjkami.

Noworoczni przebierańcy –to grupy odwiedzające domy w Nowy Rok w słomianych strojach zwani „drobami” (mężczyźni) lud „szczodrakami” (chłopcy) wygłaszający rymowane oracje - życzenia noworoczne. Stroje drobów uplecione były słomy lub wykonane ze słomianych powróseł. Nieodzownymi elementami tego przebrania były: spiczasta (stożkowata) czapka ze słomianych warkoczy przystrojona wstążkami i dzwoneczkami oraz maska na twarz z płótna, skóry lub papieru (lub usmolona twarz).  Droby trzymali drewniane, przystrojone wstażkami lagi- palice, którymi wystukiwali rytm wypowiadanych oracji. Przebranie szczodraków składało się z kożuchów ubieranych futrem do wierzchu i przepasanych powrósłami, stożkowych słomianych czapek, a twarze mieli usmolone sadzą lub farbą.

Rózga weselna była jednym z najważniejszych rekwizytów weselnych. Nazywana była  rózgą, różdżką, wiechą. Jej konstrukcję zwykle tworzyły gałęzie świerka lub sosny, a niekiedy jałowiec lub tarnina. Odnogi rózgi, których bywało od 2. – 9. przybierano roślinami wiecznie zielonymi, jak bukszpan, ruta, barwinek.  Ozdabiano ją bibułowymi kwiatami, piernikami, ciastkami, cukierkami, piórami, kolorowymi papierkami i wstążkami, a także owocami np. orzechami laskowymi, jabłkami. Uważana była ona jako symbol panny młodej,  mający przysporzyć parze młodej, płodności i dostatku. Wiły ją w wieczór przedślubny druhny w domu panny młodej, a ceremonia jej przekazania lub wykupienia odbywała się najczęściej w dniu ślubu, przed wyjazdem do kościoła. Wtedy otrzymywał ją zwykle starosta weselny, a jej rola zaznaczała się w najważniejszych momentach obrzędu weselnego, aż do oczepin. Obok rózgi weselnej ważną obrzędową rolę odgrywał także weselny kołacz – duży, okrągły chleb przystrojony z wierzchu ozdobami z ciasta w postaci ślimacznic, warkoczy, krzyży, ptaków, zwierząt czy postaci ludzkich i przybrany świeżymi, zielonymi gałązkami. Pieczywo – odgrywało ważną rolę w obrzędowości dorocznej i rodzinnej. Ze względu na jego kształty, a także i sposób przyozdabiania niektóre formy zaliczyć można do plastyki obrzędowej. Były to np.: ciasteczka z piernika lub ciasta chlebowego do zawieszania na podłaźniczce czy choince, noworoczne „szczodraki” dla kolędników (małe bułeczki o zróżnicowanych kształtach), baranki wielkanocne, „obsypanki” („szyszki”) weselne oraz kukiełki - plecionki wypiekane na chrzciny.

Urszula Gieroń

 

Wykorzystana literatura:

Alicja Mironiuk-Nikolska, Polska Sztuka Ludowa, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2010; Barbara Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje, wyd. MUZA SA, Warszawa, 2009; Hanna Szymanderska, Polskie tradycje świąteczne, wyd. Świat Książki, Warszawa, 2003; Czesław Witkowski, Doroczne polskie obrzędy i zwyczaje ludowe, wyd. Muzeum Etnograficzne, Kraków, 1965; Ginące ludowe rzemiosła i umiejętności. Informator, praca zbiorowa, wyd. Miejski Ośrodek Kultury, Kraków, 2001; Urszula Gieroń, Obrzędy doroczne W: Rzepiennik Strzyżewski. Materiały etnograficzne, wyd. Muzeum Okręgowe, Tarnów1992; Dziedzictwo Krakowiaków zachodnich i pogranicza krakowsko – śląskiego, praca zbiorowa, Chrzanów, 2010; Oskar Kolberg, Krakowskie, część I, Dzieła wszystkie, t. 5; Dzieła rąk, myśli i serca. Tradycyjne umiejętności i rzemiosła w województwie małopolskim”, praca zbiorowa, wyd. Muzeum Etnograficzne, Kraków, 2005